... ten Pan chyba trochę bardziej znany niż poprzedni (oczywiście nie ujmując nic poprzedniemu). Jest takie jedno słowo znane w świecie fotografii - pewnie rzadziej ślubnej - słowo to brzmi Chaselblat, tzn. Hasselblad :) Auuuuu..... Auuuuuu.... liczę, że kiedyś, że może, że fajnie by było bawić się takim sprzętem fotograficznym. Pożyjemy zobaczymy. Tymczasem - jako, że post w cyklu - należy się przynajmniej link do strony tytułowego bohatera. Niech będzie, niech stracę :)
http://www.benjaminmonn.de/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz