Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 czerwca 2013

impreza mtb w Lubrzy...

...dzisiaj kilka ujęć z imprezy MTB w wykonaniu mojego chrześniaka. Szwagier też brał udział, ale za niego jeszcze się nie zabrałem :) Przyjdzie czas.
Chrześniak po raz kolejny na podium - gratulacje !!!













czwartek, 21 października 2010

moja nowa tapeta ...

... mam od dzisiaj i baaardzo mi się podoba. Ciekawe dlaczego? :) hehe. Jeśli ktoś ma ochotę na taką tapetę [np. ty Dziadusiu :)], to zapraszam. Tapeta jest przygotowana pod rozdzielczość pulpitu 1280x800, ale gdyby ktoś chciał inną, to nie ma problemu, się zrobi.

Tytuł zdjęcia "Franek, the Star" :)

fot. obywatelgc.com

wtorek, 18 maja 2010

girki....

... po naszemu girki, czyli nóżki naszego Ukochanego Najmłodszego w rodzinie. Zdjęcie oczywiście sprzed kilku miesięcy - teraz chłopak ma już chyba rozmiar "ze 45" :) Lubię to zdjęcie ...

fot. obywatelgc.com

środa, 24 lutego 2010

sesja rodzinna - kilka ujęć...

...mieliśmy niedawno przyjemność wykonać sesję rodzinną z naszymi bliskimi znajomymi. Bliskość w tym przypadku można różnie interpretować - w każdym razie geograficznie na pewno też :). Poniżej mała zajawka, a całość sesji rodzinnej na obywatelgc.com

fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com

środa, 17 lutego 2010

co za spojrzenie ...

... poczęstował nas takim ostatnio. Czekaliśmy akurat na Gosię, Tomka i ich 4-miesięczną Ninę, która miała mieć tego dnia foto-sesję rodzinną. A że się chwilę spóźniali [wow! oni?! niemożliwe ... :) ], to skorzystaliśmy z okazji, że studio rozstawione, położyłem softbox nisko na podłodze, prąd popłynął i kilka piorunów błysnęło. Co tu dużo mówić - Franek chyba zostanie modelem :) Efekt błysku jednego pioruna poniżej.

fot. obywatelgc.com

czwartek, 10 grudnia 2009

franek i jego miny ...

... rośnie nam chłopina, a jakie miny robi, a jak się chichra, a jaki słodziak ... ogólnie możemy tak w kółko o nim. Zresztą sam też o to dba - regularnie przypomina o swojej osobie - najbardziej lubimy te nocne przypomnienia w stylu "Ej, Starzy! Śpicie! Bo ja np. się właśnie obudziłem i mam gdzieś, że jest 3:30. Chodźcie do mnie, bo i tak Wam nie dam spać dopóki któryś z Was się tu nie pojawi. Raz, raz!" :)
Ale nie o tym miało być.
Miało być o zdjęciach, kilku, które zrobiliśmy naszemu Skarbowi przy okazji sesji bliźniaków Ani i Macieja. Poniżej zajawka tego, co w całości możecie obejrzeć tutaj: nowa sesja Franka.

fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com

czwartek, 12 listopada 2009

mały backstage ...

... jak to mniej więcej wczoraj wyglądało :) Może nie powinniśmy aż tak obnażać tajników studyjnego zaplecza, ale moment, w którym niejaki Jędras dorwał się [inaczej tego nazwać nie można] do przewodu synchronizacyjnego, rozbroił nas dokumentnie. Ponadto widać efekty kombinowania zastępczego tła fotograficznego.

fot. obywatelgc.com



Tak sobie właściwie myślę teraz o tym zdjęciu i chyba jednak nie pokazuje ono dobrze tego, co tam się działo. Muszę wygrzebać coś ciekawszego, pełniejszy kadr, lepiej obrazujący apokaliptyczny charakter wydarzenia :) Zatem do kolejnego "backstage'a"...

Ida i Jędras ze "Starymi" ...

... w ramach [uwaga, dziwny wyraz ...] czczenia Święta Niepodległości, mieliśmy okazję pobawić się trochę w fotografowanie bliźniąt. Ten właśnie dzień był jedynym, który wchodził w grę, więc pomyślcie jak "miło" się poczułem, gdy idąc rano do pomieszczenia, w którym spoczywa wyposażenie studia fotograficznego, okazało się, że ... po ostatnich działaniach czarne i białe tło zostało ... w Lesznie. [ale długie zdanie wyszło, mam nadzieję, że zrozumiałe]. Problem z tłem nie byłby aż tak wielki, gdyby nie fakt, że przecież wszystko wczoraj było zamknięte. Tak więc pozostało nam jedynie kombinowanie - szybka runda po sąsiadach i ... możemy uznać, że poradziliśmy sobie z problemem. Nie było to super-hiper profesjonalne rozwiązanie, ale pokładane w nim nadzieje spełniło. Podziękowania dla sąsiadów!

Może kilka słów o bohaterach wczorajszego dnia - Ida, Jędrek, Ania i Maciej. Co do Jędrka, to właściwie lepiej brzmi Jędras, bo takie delikatne "Jędrek" raczej do niego nie pasuje :). Ida to jego "siora" a dwójka pozostałych to rodzice. Oj działo się. 4 osoby zaangażowane w ustawianie, przebieranie, wołanie, zabezpieczanie ... po 2h byliśmy wszyscy wypompowani jak po maratonie.
Teraz oczywiście czas na obróbkę wykonanych zdjęć, ale już wczoraj na ogromną prośbę rodziców, udało się na szybko kilka "wywołać". Efekty poniżej.

fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com

środa, 2 września 2009

wielka radość czyli puszczanie bąka przy wszystkich ...

... jak można bezkarnie puszczać bąki i sprawiać przy tym radość wszystkim dookoła? Czy to rzeczywiście jest możliwe? Okazuje się, że tak! Co będzie nam do tego potrzebne? Niewiele - po prostu jeden bąk :)
Poniżej fotograficzny zapis studium puszczania bąków a w roli głównej nasz Ukochany Franko. Dla ścisłości dodamy, że bąki puszczali mama i tata - a fuuuuuuu - a nasz chłopak próbował je szybko łapać. Czasem mu się wymykały i latały po całym pokoju. Innym znowu razem bardzo szybko się z nimi rozprawiał :)

fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com



Z czym nam się to wszystko kojarzy: fotografia dziecięcą, fotografia studyjna, fotograf, poznań, studio fotograficzne, sesje rodzinne.

A z technicznego punktu widzenia - niby studio, ale jak z pewnością zauważyliście oświetlenie zdecydowanie naturalne.

Więcej Franka w sekcji "dzieci w studio" na naszej stronie.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

franek jako pożeracz niewinnych stworzeń...

...tym razem ofiarą padł słoiczek z jagnięciną. Nie miał szans. Rozerwany na strzępy przez żarłocznego Franciszkasa. Nawet nie próbował się bronić. Rozśmieszony kilkoma minami pożeracza, nie był w stanie oprzeć się zamaszystym pociągnięciom dedykowanej łyżeczki. Jak strzępy wyrywanej Prometeuszowi wątroby, znikały kawałki jagnięcia z ziemniakami. Pojedynek rozstrzygnął się szybko. Jak dotąd niepokonanym pozostaje ... on ... wielki ... Francesco Fettucini !!!

Poniżej mała galeria - krótki fotograficzny zapis tej nierównej walki na miny i łyżeczkę.

Niewinna mina, ale mnogość śladów na śliniaku obnaża tragiczny los jagnięciny
fot. obywatelgc.com


Bezwględny dominator wręcz szydzi z marnego losu słoiczkowego dania.
fot. obywatelgc.com


"You talkin' to me, you talkin' to me, f..ck!
fot. obywatelgc.com


Mina na Neptuna - lepiej ze mną nie zadzieraj!
fot. obywatelgc.com


"Maleńka! Gdybyś tak wolno nie wiosłowała tą łyżeczką,
to dawno już byśmy skończyli tę bitwę!"
fot. obywatelgc.com


Krajobraz po bitwie
fot. obywatelgc.com

franek, łowca bramek...

... dawno Go tu nie było. Tak właściwie to przez Niego samego - skubańca małego - tak nam angażuje każdą wolną chwilę, że potem brakuje ich na uzupełnianie bloga. Body [nie mylić z korpusem aparatu fotograficznego; chodzi zdecydowanie o część garderoby naszego Franka] mieliśmy akurat ubrane na temat, piłka świeżo co nabyta na "pewnej" stacji za namową pewnej Pani, więc postanowiliśmy wykorzystać ten zbieg okoliczności.

Powiedzmy, że umiemy już prawie siedzieć ;)

fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com


fot. obywatelgc.com

wtorek, 23 czerwca 2009

da kidzzz...

... młode pokolenie ... wyspiarzy :) Zdjęcie zrobione podczas sesji Magdy i Stuarta w Zamku w Rydzynie. Przedstawiciel płci męskiej usilnie próbował zwrócić uwagę niewiasty przed nim na pewnego pacana robiącego im zdjęcie - niestety/stety bezskutecznie ;) Jak widać obie Panie zainteresowane czymś zupełnie innym :)

fot. obywatelgc.com