Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oprawa wesela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oprawa wesela. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

gościniec restauracja Lizawka, Poznań, ...

Miałem ostatnio okazję wykonać sesję zdjęciową wnętrz restauracji Lizawka. Miejsce to darzę szczególnym sentymentem, ponieważ "parę" lat temu, wyprawialiśmy tam razem ze swoją świeżo poślubioną żoną, rodziną i przyjaciółmi, wesele. Tak, fotograf ślubny też człowiek, zdarza mu się być i gościem na weselu a jak widać czasem nawet i wystąpić w tej najważniejszej roli.
Od tych "paru" lat zmieniło się m.in. to, że teraz całością zarządza Pan Sławek - otwarta, bardzo sympatyczna postać. Polecam.
Gościniec/restauracja Lizawka (www.lizawka.pl) położona jest cytując: w pięknych lasach Poznania. Oferujemy pokoje gościnne, pełną organizację imprez okolicznościowych, wesel, styp, wiele atrakcji oraz najlepsze jedzenie w Poznaniu. Nasza restauracja znajduje się jedynie 15 minut drogi od centrum Poznania, a jej położenie pozwala zapomnieć o wielkomiejskim szumie.

Fragment o jedzeniu jest rzeczywiście istotny. Jedzenie mają tam wyśmienite!

Kilka ujęć z wspomnianej sesji poniżej, a komplet tutaj: http://goo.gl/qLGsd










wtorek, 28 sierpnia 2012

spotkałem ostatnio...

... kontynuując rozpoczęty ostatnio wątek osób/firm poznawanych podczas różnego rodzaju "eventów", które mam okazję fotografować, pragnę podzielić się dwoma kolejnymi. Pierwszy z nich to smooth jazzowe trio "Gentle Jazz Trio" składające się z wokalistki, gitary jazzowej i saksofonu tenorowego. Grając najbardziej znane jazzowe szlagiery idealnie umilą Wam kameralne przyjęcie. Byłem, doświadczyłem, naprawdę było bardzo przyjemnie. Więcej informacji znajdziecie tutaj: ekskluzywnewesele.jazzevent.pl oraz na stronie muzyka jazzowego - Macieja Flaczyńskiego - jazzevent.pl.

Ponieważ wydarzenia miejsce miały na tym samym przyjęciu, to jeszcze trochę o drugiej znajomości. Otóż na sali pojawiła się dla mnie mała konkurencja, która jak się później okazało wcale nią nie była. Stanowiła swego rodzaju dopełnienie mojej pracy. Moda przyjechała do nas ze Stanów, gdzie - jak wiadomo - całe "wedding industry" jest znacznie bardziej rozwinięte niż u nas. Fotobudka, bo o tym mowa, to bardzo ciekawy pomysł skłaniający imprezujących do takich zachowań i takiego wykorzystania mięśni mimicznych twarzy, których zdecydowanie nie "popełniliby" poza jej kotarą. Podejrzewam, że część gości zorientowała się na drugi dzień, że ból mięśni twarzy to nie efekt bójki a znacznego wykorzystania mięśni, o których istnieniu wcześniej nie wiedzieli :).
W ramach podziękowania za popuszczenie wodzy fantazji za kotarą fotobudki, ta odwdzięcza się wydrukowaniem dwóch egzemplarzy "popełnionych" zdjęć. Z założenia jeden z nich trafia do bohatera/bohaterów zdjęć a drugi wklejany jest do specjalnego albumu przygotowywanego dla Pary Młodej. Proste, fajne, mocne, polecane. Więcej o konstruktorach fotobudki tutaj: http://www.fotoforfun.pl/

fin na dziś...